Tag Archives: przemyt narkotyków

Meksyk – państwo na skraju zapaści?

Prognoza Dowództwa Zjednoczonych Sił Stanów Zjednoczonych z listopada 2008 r. wśród dwóch krajów najbardziej zagrożonych nagłym upadkiem obok Pakistanu umieszcza Meksyk. Grudniowe memo z podróży badawczej do Meksyku gen. Barry’ego McCaffrey’a, doradcy ds. narkotyków w administracji Clintona ostrzega, że w najbliższych latach „kartele narkotykowe mogą przytłoczyć instytucje państwa i ustanowić de facto kontrolę nad rozległymi obszarami północnego Meksyku”. Czy naprawdę państwu meksykańskiemu grozi upadek?

To wstęp do artykułu, jaki miałem przyjemność pisać ostatnio dla Fundacji Amicus Europae. Wpisuje się on w często przeze mnie poruszany temat Meksyku (i zarazem wyjaśnia mą mniejszą ostatnio aktywność na blogu :)). Cały tekst można znaleźć tutaj. Serdecznie zapraszam do lektury.

Reklamy

Dodaj komentarz

Filed under meksyk, narkobiznes, narkohandel, usa

Wojna z narkotykami – nowa strategia?(1)

Na początek umówmy się – wojna z narkotykami prowadzona przez Waszyngton daleka jest od sukcesu. Dlaczego? Kilka faktów:

– w 1971 r. prezydent Nixon ogłasza „wojnę z narkotykami„;

– w 2000 r. startuje Plan Kolumbia, w ramach którego USA dostarczyły do tej pory 4,3 miliardów USD do walki z narkobiznesem w tym kraju;

– w 2008 r. startuje Plan Merida, mający zapewnić pomoc w walce z problemem narkotyków w Meksyku i krajach Ameryki Środkowej;

Jakie są skutki 30-letniej krucjaty antynarkotykowej prowadzonej przez Biały Dom? Jak podaje Edward Schumacher-Matos z Washington Post, USA wydają rocznie ok. 21 miliardów USD próbując zmniejszyć podaż narkotyków na rynku amerykańskim, z czego 2/3 przeznaczone jest tylko na wykrycie przestępstw i wykroczeń o podłożu narkotykowym. Ilość tych ostatnich wzrosła z 50 000 w 1980 r. do 500 000 w 2007 r. Kokaina jest obecnie łatwo dostępne w USA, a jej cena jest równa 1/4 tej z roku 1981. Produkcja tego narkotyku w krajach andyjskich jest największa w historii. Ten sam scenariusz dotyczy produkcji oraz cen heroiny i marihuany. Kartele narkotykowe nie tylko nie zostały zlikwidowane, ale ich ilość podobnie jak okrucieństwo, bezpardonowość i potęga systematycznie rośnie. W Meksyku w 2008 r. narkobiznes stał za ok. 5600 zabójstwami.

Wobec takich faktów coraz częściej pojawiały się głosy o potrzebie całkowitej zmiany podejścia do problemu walki z narkotykami. Ostatnio pojawił się kolejny i – co istotne – pochodzący z poważnego źródła. Komisja Krajów Latynoamerykańskich ds. Demokracji i Narkotyków z byłymi prezydentami: Fernando Henrique Cardoso (Brazylia), Ernesto Zedillo (Meksyk) i Cesarem Gaviria (Kolumbia) wydała oświadczenie: „Narkotyki i demokracja. Ku zmianie paradygmatu„. W dokumencie tym postulują, aby Biały Dom przyznał, że dotychczasowa amerykańska polityka w tej materii zawiodła i domagają się nowego podejścia do zagadnienia – w tym m.in. rozważenia na poważnie legalizacji marihuany…

c.d.n. jutro :)

Dodaj komentarz

Filed under meksyk, narkohandel, usa

Meksyk i przemoc – update

Kilka dni temu pisałem o narastającej fali przemocy w Meksyku. Postanowiłem co jakiś czas aktualizować te informacje, aby pokazać skalę zjawiska:

– w południowym Meksyku, w mieście Iguala, ciężko raniono reporterkę i zamordowano fotografa pracujących dla lokalnej gazety; póki co nie ma dowodów potwierdzających, że były to morderstwa zlecone przez kartele narkotykowe – należy jednak przypuszczać, że tak właśnie było; nie byłby to pierwszy tego typu przypadek; w zeszłym roku w Meksyku zamordowano 13 przedstawicieli „czwartej władzy”; Article XIX, m-wa organizacja pozarządowa, która broni i promuje wolność słowa i informacji  w 2008 r. wyraziła swoje zaniepokojenie sytuacją w Meksyku i interweniowała u prezydenta Calderona;

– w północnym Meksyku w mieście Juarez (stan Chihuahua) w kilku różnych zdarzeniach zabitych zostało łącznie 8 osób; wśród nich 2 młode dziewczyny, najpierw zgwałcone, następnie pobite i zasztyletowane oraz członkini rady miasta – zastrzelona przed sklepem; Juarez było w zeszłym roku najbardziej dotkniętym przemocą miastem w całym Meksyku;  zginęło w nim ok. 1600 osób ze wszystkich 5600 zabitych w tym kraju w 2008 r.;  w 2009 r. zginęło tam dotychczas ok. 280 osób;

– w południowo-wschodnim Meksyku, zastrzelono kapitana lokalnej jednostki policji, Francisco Federico Lopez Brito; była to egzekucja: dwa samochody podjechały pod dom kapitana w momencie, gdy wychodził do pracy i oddały w jego kierunku dziesiątki strzałów; co więcej, stało się to zaledwie kilka dni po tym, jak zabito innego kapitana policji, Carlosa Reyesa Lopeza i 10 członków jego rodziny; obydwaj oficerowie byli zaangażowani w połączone działania policyjno-wojskowe wymierzone w przemyt narkotyków;

– w miasteczku przy granicy z Texasem zamordowano mężczyznę; w ciele znaleziono 5 kul;

Możliwość komentowania Meksyk i przemoc – update została wyłączona

Filed under meksyk

Terror w Meksyku nie ustaje

W 2006 r. kartele narkotykowe zabiły w całym Meksyku ok. 1500  osób, rok później 2700. W 2008 r. liczba ta wyniosła 5600, czyli wzrosła o ponad 100%!

Od stycznia 2009 r. Meksykiem dalej wstrząsa fala zbrodni, o czym dobitnie krzyczą nagłówki gazet:

Przemytnicy narkotyków ubzrojeni w broń maszynową ostrzeliwują dom meksykańskiego wydawcy gazety,

11 osób zamordowanych w meksykańskim mieście granicznym,

Uzbrojeni osobnicy atakują posterunek policji w północnym Meksyku,

Uzbrojeni osobnicy zabijają w Meksyku 12 osób, w tym 5 dzieci,

19 ofiar w 2 masakrach w Meksyku.

Do tego dowiadujemy się, że

– do jednego z więzień meksykańskich wtargnęła grupa uzbrojonych ludzi, którzy zabili 3 więźniów i uwolnili 9 swoich kolegów odsiadujących wyroki za handel narkotykami;

w północnym Meksyku złapano człowieka, któremu zarzuca się, że przez dekadę rozpuścił w kwasie ok. 300 ciał – ofiar karteli narkotykowych.

Uderza skala przestępczości. Te wycinki bowiem to nie jest nic szczególnego, to chleb powszedni mieszkańców Meksyku. Niemal codzienne wydanie wiadomości zawiera tego typu doniesienia. Prawda jest taka, że Meksyk już od dawna trawi trąd przemocy. I mimo starań rządu choroba ta pochłania coraz większe grono ofiar.

Południowych stanów Meksyku (m.in. Chiapas) władze federalne praktycznie nie kontrolują. Znajdują się one pod wyłącznym wpływem tamtejszej ludności, Indian, którzy jeszcze nie tak dawno prowadzili z rządem w Mexico City regularną wojnę domagając się uznania swoich praw. Północ Meksyku, szczególnie pograniczne miasta, są pod wpływem karteli narkotykowych. Policja jest za słabo uzbrojona, nieliczna i skorodowana przez korupcję. Nawet wojsko momentami tam wprowadzane nie zawsze potrafiło oczyścić tereny.

Jednym słowem, życie w Meksyku do bezpiecznych na pewno nie należy. Co więcej, jeśli nic pozytywnego się w kwestii przestępczości nie zmieni, państwo to za kilka lat może mieć prawdziwe kłopoty z wypełnianiem swego podstawowego zadania – zapewnienia bezpieczeństwa jego obywatelom. I to bezpieczeństwa w tej podstawowej postaci: prawa do życia i funkcjonowania.

W obliczu takich wypadków warto czasem pomyśleć, jak sielsko płynie życie w naszym kraju, gdzie Lepper znów blokuje drogi, a Jan Rokita kompromituje się krzycząc: „Ratunku, biją mnie Niemcy. Państwo jesteście Polakami…” – i są to (przynajmniej ta druga) najważniejsze „problemy” dnia….

Dodaj komentarz

Filed under meksyk, narkohandel