Tag Archives: ameryka lacinska

Wojna z narkotykami – potrzebna pomoc i zmiana

Nie tylko eksprezydenci latynoamerykańscy uważają, że potrzebna jest zasadnicza zmiana w wojnie z narkotykami. Podsekretarz Generalny ONZ Carlos Castresana odnosząc się do rosnących wpływów meksykańskich i kolumbijskich karteli narkotykowych uważa, że „Ameryka Łacińska nie ma czasu. To jest sytuacja kryzysowa. Jeśli zostawimy ją, nie poradzi sobie sama.”

Ale czy winna jest temu sama Ameryka Łacińska? Po części na pewno, ale nie do końca. To na rynek amerykański trafia zdecydowana większość narkotyków. Jeśli prześledzimy operacje finansowe okaże się, że to amerykańskie dolary sponsorują kolejne pola uprawy koki i fabryki metaamfetaminy; to dolary utrzymują coraz silniejsze organizacje przestępcze, które mordują rocznie tysiące osób, wprowadzają terror i destabilizują kraje takie, jak Kolumbia, Meksyk,  Gwatemala, Honduras czy Salwador.

W najgorszej sytuacji zdaniem Castresany jest Gwatemala, gdzie znajdują się szlaki przerzutowe narkotyków z Kolumbii do Meksyku. W kraju tym w 1954 r. Waszyngton doprowadził do obalenia legalnie wybranego rządu Jacobo Arbenza, za jego „zbyt lewicowe” poglądy. Wynikiem tego była wojna domowa, która w latach 1960-1996 rozrywała kraj doprowadzając do jego ruiny. Może gdyby nie interwencja Białego Domu w wewnętrzne sprawy suwerennego państwa, Gwatemala byłaby dziś silnym państwem uniemożliwiającym szmuglowanie narkotyków…

Waszyngton ma swój udział w doprowadzeniu do obecnej sytuacji w regionie. Poza tym, rzecz najważniejsza – jeśli nie zastopuje się tego teraz, fala przemocy i narkotyków rozleje się jeszcze bardziej po USA. Nadszedł czas na wprowadzenie w życie wyborczego sloganu Obamy „change we need”  także i w tym aspekcie. Może Biały Dom przestanie w końcu widzieć czubek własnego nosa, zrzucać winę na innych,  trwać głupim uporze i w końcu posłucha rad polityków latynoamerykańskich oraz amerykańskich specjalistów ds. regionu? Czy Obama może zmniejszyć problem narkotyków w USA i w Ameryce Łacińskiej? Yes, he can. Pytanie, czy to zrobi.

Reklamy

Dodaj komentarz

Filed under ameryka łacińska (ogólnie), narkohandel, usa

Rosja i Ameryka Łacińska

Niedawno pisałem o umacniającej się pozycji Chin w Ameryce Łacińskiej. Nie tylko Pekin jednak gwałtownie rozwinął w ostatnich latach współpracę z regionem. To samo uczyniła Rosja.

Rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow podaje, że w roku 2008 wymiana handlowa Rosji z krajami Ameryki Łacińskiej osiągnęła rekordowe 15 miliardów USD. Jest to dziesięciokrotnie więcej w porównaniu z 1992 r. Ławrow dodał jeszcze, że współpraca ta „wynika nie z ideologii, ale z pragmatyzmu i obopólnych korzyści. Podział przywódców latynoamerykańskich na „prawicę” i „lewicę” jest dość teoretyczny i często bywa nadużywany (…)”.

Odnośnie braku podziału na prawicę i lewicę osobiście się nie zgadzam. Faktem jest jednak, że współpraca Rosji z regionem opiera się na wzajemnych profitach ekonomicznych. Nie ulega też wątpliwości, że sprzyja to zacieśnianiu więzi politycznych. W zeszłym roku prezydent Miedwiediew odwiedził Brazylię, Wenezuelę, Peru i Kubę. Prezydenci latynoamerykańscy  też podróżują do Moskwy – i to znacznie częściej. Pod koniec stycznie 2009 r. po raz pierwszy od końca zimnej wojny na Kremlu pojawił się prezydent Kuby, Raul Castro.

Najbliższe relacje jednak wiążą Rosję i Wenezuelę – i te gospodarcze i polityczne. Szerzej na ten temat miałem już okazję pisać. Zainteresowanych odsyłam do lektury artykułu: „Wenezuela i Rosja. Sojusz strategiczny?„.

Dodaj komentarz

Filed under rosja

Chiny i Ameryka Łacińska

chiny

Żródło:http://www.jfcom.mil/newslink/storyarchive/2008/JOE2008.pdf

Chiny już od końca lat 90. XX w. umacniają swą obecność w regionie Ameryki Łacińskiej. Stają się dla wielu krajów regionu najważniejszym obok Stanów Zjednoczonych partnerem gospodarczym i źródłem inwestycji. W ciągu ostatniej dekady wartość eksportu z Ameryki Łacińskiej wzrosła 10krotnie! Dla Chin, kontynent południowoamerykański jest również jednym najważniejszych partnerskich obszarów.

2 lutego rozpoczęła się dwutygodniowa podróż wysokich rangą urzędników chińskich po 9 krajach latynoamerykańskich. Wiceprezydent Xi Jinping – drugi rangą po prezydencie Hu Jintao (ten w listopadzie 2008 osobiście odwiedził Kostarykę, Kube i Peru) oraz wicepremier ds. rolnictwa, Hui Liangyu, już odwiedzili lub mają odwiedzić zarówno mocarstwa regionalne (Brazylia, Meksyk), kraje antyamerykańskie i lewicujące Wenezuelę i Ekwador, jak również proamerykańską Kolumbię.

Wynikiem wizyty jak do tej pory jest:

sojusz energetyczny wenezuelsko-chiński, przewidujący od początku następnej dekady (a mający trwać 100 lat!) eskport 1 miliona baryłek/dzień wenezuelskiej ropy do Chin;

wspólny wenezuelsko-chińskiego fundusz inwestycyjny w wysokości 12 miliardów USD;

inwestycja Chin w wysokości 70 milionów USD w reaktywację wenezuelskiej kopalni rudy żelaza;

trzydniowa wizyta w Kolumbii, która zaowocowała m.in. programem chińskich inwestycji w tamtejszy sektor energetyczny, koleje, porty i autostrady;

podpisaniem kilku umów regulujących kwestie transportu, połączeń i turystyki między Chinami a Kolumbią, oraz uznaniem przez Pekin Bogoty jako oficjalnego celu turystycznego dla obywateli Państwa Środka;

decyzją o sfinansowaniu przez Chiny budowy największej w Ekwadorze hydroelektrowni (Coca-Codo-Sinclaire) wartej blisko 2 miliardy USD; oprócz tego przedsięwzięcia Pekin wyraził chęć zainwestowania w projekt rafinerii w Ekwadorze oraz program budowy tamtejszych autostrad;

Jak widać, mimo kryzysu Pekin kontynuuje prężny rozwój wzajemnych powiązań gospodarczych z krajami Ameryki Łacińskiej. Podważyć pozycji Waszyngtonu w regionie w dającej się przewidzieć przyszłości Chinom się nie uda. Pozyskać nowe rynki i perspektywicznych partnerów – jak najbardziej. Globalna ofensywa gospodarki spod znaku smoka trwa.

Ps. może gdyby Chińczycy zainwestowali i w nasze autostrady, w końcu istniałyby one nie tylko w planach…

Dodaj komentarz

Filed under chiny, ekwador, kolumbia, wenezuela

Referendum w Wenezueli

Za dwa dni odbędzie się referendum w Wenezueli, w którym obywatele tego kraju zdecydują, czy urzędnicy państwowi – w tym prezydent – mogą ubiegać się o więcej niż jedną reelekecję z rzędu. Jest to druga próba Hugo Chaveza zmiany konstytucji, która zezwala jedynie na 1 reelekcję. W grudniu 2007 r. pierwsze referendum skończyło się porażką Chaveza, co nie pozwoliłoby mu kandydować na prezydenta po raz kolejny w 2012 r. Chavez nie zamierza tak łatwo poddać się i zrezygnować z przywództwa kraju. Tym razem Hugo chcąc zwiększyć swe szanse zmodyfikował referendalne pytanie: już nie dotyczy one tylko dowolnej ilości reelekcji prezydenta Wenezueli, ale wszystkich urzędników państwowych (gubernatorzy, prezydenci miast, etc.).

Strona rządowa przekonuje, że 15 lutego Wenezuela przełamie kolejną historyczną barierę. Jest to jednak oczywisty krok w tył dla demokracji w samej Wenezueli i całym regionie i niebezpieczny powrót do tego, z czego słynie Ameryka Łacińska – rządów caudillo. Martwi jeszcze bardziej to, w jaki sposób zwolennicy Chaveza manifestują swoje dla niego poparcie – uciekając się niestety do przemocy.

To, co nie ulega wątpliwości, to fakt, że będzie to referendum historczyne. Niezależnie od wyniku wpłynie ono na przyszłość Wenezueli i całego regionu (- choć nie można wykluczyć, że w przypadku przegranej Chavez znów za rok spróbuje zmienić konstytucję). Życzmy mu niepowodzenia.

Dodaj komentarz

Filed under wenezuela

Ameryka Łacińska – start!

Witam wszystkich przyszłych stałych i przygodnych czytelników. Blog ninijeszy poświęcony będzie (jak sama nazwa wskazuje) Ameryce Łacińskiej – głównie wydarzeniom aktualnym, lecz nie tylko. Traktował będzie o polityce i kwestiach m-wych, ja również gospodarce, a czasem kulturze, historii i wszelakim ciekawostkom.

Serdecznie zapraszam!

Marcin Maroszek

Dodaj komentarz

Filed under Uncategorized