Category Archives: panama

Więcej o Ricardo Martinellim

Ciekawą genezę zwycięstwa Ricardo Martinelli’ego i oczekujących go wyzwań na swym blogu umieścił boz. Zainteresowanym tym tematem polecam.

Ps. Jest tam m.in. również uwaga odnośnie zwycięstwa prawicowego kandydata, wbrew trendom obecnym w regionie w ostatnich kilku latach (to, o czym wspomniałem wczoraj): „W wywiadzie dla AFP, Martinelli nawet przedstawił się jako pierwszego z fali zmiany w Ameryce Łacińskiej, odchodzącej od lewicy”.

Reklamy

2 Komentarze

Filed under panama

Ricardo Martinelli prezydentem Panamy

W niedzielnych (03.04.2009 r.) wyborach prezydenckich w Panamie wygrał Ricardo Martinelli. Martinelli jest przedstawicielem konserwatywnej koalicji i jego zwycięstwo – jak zauważa Associated Press – „oznacza rzadki centrowo-prawicowy triumf wyborczy w regionie, który widział ostatnio falę lewicowych przywódców„.

Ricardo Martinelli studiował w Stanach Zjednoczonych, gdzie ukończył University of Arkansas. Jest biznesmenem i milionerem, który dorobił się majątku na największej w Panamie sieci supermarketów Super 99. Kandydował w 2004 r. ale wówczas przegrał z obecnym prezydentem Martinem Torrijosem. W obecnej kampanii przedwyborczej przyciągnął liczne głosy dzięki swojemu probiznesowemu nastawieniu, obietnicom przyciągnięcia kapitału zagranicznego, zbliżeniu gospodarczemu ze Stanami Zjednoczonymi (Panama podpisała z USA umowę o strefie wolnego handlu, lecz utknęła ona w Kongresie w związku z zastrzeżeniami do panamskiego systemu bankowego i praw pracowników) i poszerzeniu kanału panamskiego, który jest najcenniejszym zasobem państwa, tak aby mógł przyjąć większe i cięższe statki. Ten sam artykuł AP przytacza bardzo ciekawą wypowiedź panamskiego taksówkarza obrazującą doskonale czemu Martinelli przekonał do siebie wyborców: „Odniósł ogromny sukces jako biznesmen i mam nadzieję, że teraz wykona dobrą robotę w rządzie”. I – jak mówi mój kolega – zbij to argumentami… Jak widać kampania Martinelli’ego okazała się skuteczna – po przeliczeniu 87% głosów wyniki wskazały na niego jako jednonacznego zwycięzcę, który uzyskał 61% głosów, podczas gdy główny kontrkandydat i przedstawiciel obecnego rządu, Balbina Herrera, zdobyła 37% głosów.

Ten odwrót od lewicy do prawicy w Panamie jest pokłosiem kryzysu gospodarczego. W ciągu ostatnich 5 lat gospodarka kraju wzrastała w tempie 8,7% rocznie, a bezrobocie spadło o ponad połowę do 5,6%. Kryzys dał już jednak znać o sobie i na ten rok przewidziany jest jedynie 3-4% wzrost. Dla kraju takiego jak Panama to zdecydowanie za mało. Siłą rzeczy obecna władza została przez tą recesję gospodarczą zdyskredytowana.

Oprócz prezydenta obywatele Panamy wybierali również władze lokalne i posłów do parlamentu – zwyciężyła konserwatywna koalicja Martinelli’ego (Alianza por el cambio) zyskując 37 miejsc w 71 osobowym parlamencie; partia kontrkandydata – Balbiny Herrery, uzyskała 23 miejsca.

Organizacja Państw Amerykańskich, które obserwowała wybory potwierdziła, że były przeprowadzone poprawnie, z zachowaniem wszelkich standardów demokratycznego państwa i ich przebieg oceniła pozytywnie.

Ciekawą uwagę na swoim blogu zawarł Greg Weeks – „Czy bogaci wracają?„. W Panamie prezydentem został multimilioner Ricardo Martinelli. W wyborach prezydenkich, które będą miały miejsce w grudniu w Chile głównym kandydatem do zwycięstwa jest Sebastián Piñera, które majątek Forbes ocenia na 1,3 biliona dolarów. W Salwadorze, po niedawnej porażce w wyborach prezydenckich prawicowa ARENA stara się odnowić i polepszyć swój wizerunek poprzez mianowanie na swego nowego przywódcę byłego prezydenta i milionera, Alfredo Cristiani. „Czy to jest objaw kontr-kontr-kontrrewolucji?”

Dodaj komentarz

Filed under panama

Amerykańska pomoc dla Panamy…

Wczoraj, 14 marca, podpisano decyzję odnośnie amerykańskiej pomocy dla Panamy w ramach planu Merida. Plan Merida to pomoc Waszyngtonu dla krajów Ameryki Środkowej i Meksyku w walce z przestępczością, a przede wszystkim narkobiznesem. Ogłoszony został w październiku 2007 r., a wszedł w życie w czerwcu 2008 r. Miała być to szeroka inicjatywa, odpowiedź Waszyngtonu na narastające problemy w tym zakresie. Po długiej debacie ledwo został jednak zaakceptowany przez Kongres. Ciężko idzie też jego implementacja. Np. dla Meksyku, kraju trawionego przez przemoc, której źródłem są kartele narkotykowe przeznaczono zaledwie 400 milionów USD rocznie (przez 3 lata). Jest to zaledwie kropla w morzu potrzeb. Za „towar” sprzedany w USA meksykańskie kartele mają co roku wpływy rzędu 14-48 miliardów USD.

Ogłoszona z pompą pomoc dla Panamy – sąsiada Kolumbii, czyli największego producenta kokainy na świecie, czyli kraju skąd kokaina wypływa na cały świat, w tym do USA – w ramach planu Merida w skali roku wynosi… 2 miliony USD. Jak określić taką wielkość pomocy? Kropelka w oceanie? Piasku ziarenko na pustyni? To już nawet nie jest śmieszne…

wykop.pl wykop ten artykuł

Dodaj komentarz

Filed under meksyk, narkobiznes, narkohandel, panama, usa