Monthly Archives: Luty 2009

Wojna z narkotykami – potrzebna pomoc i zmiana

Nie tylko eksprezydenci latynoamerykańscy uważają, że potrzebna jest zasadnicza zmiana w wojnie z narkotykami. Podsekretarz Generalny ONZ Carlos Castresana odnosząc się do rosnących wpływów meksykańskich i kolumbijskich karteli narkotykowych uważa, że „Ameryka Łacińska nie ma czasu. To jest sytuacja kryzysowa. Jeśli zostawimy ją, nie poradzi sobie sama.”

Ale czy winna jest temu sama Ameryka Łacińska? Po części na pewno, ale nie do końca. To na rynek amerykański trafia zdecydowana większość narkotyków. Jeśli prześledzimy operacje finansowe okaże się, że to amerykańskie dolary sponsorują kolejne pola uprawy koki i fabryki metaamfetaminy; to dolary utrzymują coraz silniejsze organizacje przestępcze, które mordują rocznie tysiące osób, wprowadzają terror i destabilizują kraje takie, jak Kolumbia, Meksyk,  Gwatemala, Honduras czy Salwador.

W najgorszej sytuacji zdaniem Castresany jest Gwatemala, gdzie znajdują się szlaki przerzutowe narkotyków z Kolumbii do Meksyku. W kraju tym w 1954 r. Waszyngton doprowadził do obalenia legalnie wybranego rządu Jacobo Arbenza, za jego „zbyt lewicowe” poglądy. Wynikiem tego była wojna domowa, która w latach 1960-1996 rozrywała kraj doprowadzając do jego ruiny. Może gdyby nie interwencja Białego Domu w wewnętrzne sprawy suwerennego państwa, Gwatemala byłaby dziś silnym państwem uniemożliwiającym szmuglowanie narkotyków…

Waszyngton ma swój udział w doprowadzeniu do obecnej sytuacji w regionie. Poza tym, rzecz najważniejsza – jeśli nie zastopuje się tego teraz, fala przemocy i narkotyków rozleje się jeszcze bardziej po USA. Nadszedł czas na wprowadzenie w życie wyborczego sloganu Obamy „change we need”  także i w tym aspekcie. Może Biały Dom przestanie w końcu widzieć czubek własnego nosa, zrzucać winę na innych,  trwać głupim uporze i w końcu posłucha rad polityków latynoamerykańskich oraz amerykańskich specjalistów ds. regionu? Czy Obama może zmniejszyć problem narkotyków w USA i w Ameryce Łacińskiej? Yes, he can. Pytanie, czy to zrobi.

Reklamy

Dodaj komentarz

Filed under ameryka łacińska (ogólnie), narkohandel, usa

Ranking Państw Upadłych

fs_map_title

Niedawno ogłoszony został coroczny ranking państw upadłych przygotowywany przez magazyn Foreign Policy oraz organizację Fund for Rice. Jak co roku prym wiodą kraje afrykańskie. W roku 2008 r. „wygrała” Somalia – „awans” z 3. miejsca. Zastąpiła na pierwszym miejscu Sudan, który „spadł” na pozycje wicelidera. Irak  z kolei „spadł” z 2 na miejsce 4.

Co do państw latynoamerykańskich:

– w raporcie za rok 2007, wśród 60 państw o najgorszych wskaźnikach bezpieczeństwa oraz gospodarczo-społeczno-politycznych znalazły się 4 kraje Ameryki Łacińskiej: Haiti (11. miejsce), Kolumbia (33.), Boliwia (59.) i Gwatemala (60.).

– w obecnym raporcie w top60 nie znalazła się Gwatemala („spadła” na 66. pozycję). Haiti „spadło” o trzy oczka na 14. miejsce, Kolumbia o cztery na 37., Boliwia natomiast poszła w górę o cztery oczka i znajduje się obecnie na 55. pozycji.

Ogólnie zatem sytuacja krajów regionu w rankingu uległa poprawie. Co ciekawe, trawiony przez wojnę z narkotykami Meksyk jest „dopiero” na 105. pozycji, za krajami takimi, jak: Gujana czy Paragwaj.

Raport uwzględnia 12. różnych wskaźników i o pozycji kraju decyduje ich zestawienie. W tym roku na przykład pojawił się Izrael (58. pozycja) ze względu m.in. na problemy z asymilacją ludności arabskiej na Zachodnim Brzegu oraz ogromne dysproporcje w poziomie życia ludności.

Interesująca lektura. Polecam.

Ps. Polska jest na 145. miejscu (na wszystkich 177) przed Grecją, w której niedawno były największe od wielu lat zamieszki i przed Francją, która ma problemy z mniejszością arabską…

Dodaj komentarz

Filed under ameryka łacińska (ogólnie)

Wojna z narkotykami – nowa strategia?(2)

c.d. do „Wojna z narkotykami – nowa strategia?”.

Dokument “Narkotyki i demokracja. Ku zmianie paradygmatu“ opublikowany przez Komisję Krajów Latynoamerykańskich ds. Demokracji i Narkotyków z byłymi prezydentami: Fernando Henrique Cardoso (Brazylia), Ernesto Zedillo (Meksyk) i Cesarem Gaviria (Kolumbia) na czele mówi m.in. , że:

  • „Prohibicjonistyczna polityka oparta na wykorzenieniu produkcji oraz przerwaniu dopływu narkotyków, jak również kryminalizacji konsumpcji [pogrubienie moje] nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. Jesteśmy dalej niż kiedykolwiek od osiągnięcia ogłoszonych celów w zwalczeniu narkotyków”.
  • „Ameryka Łacińska pozostaje największym eksporterem kokainy i marihuany. Rośnie tam również produkcja opium i heroiny”.
  • „Konsumpcja narkotyków w Ameryce Łacińskiej stale rośnie. Podczas gdy w Ameryce Północnej i Europie jest tendencja do jej stabilizacji”.
  • Narkobiznes powoduje wzrost przemocy, brutalności, zagraża stabilizacji demokracji (vide Meksyk i Wenezuela) i stymuluje rozwój korupcji.

W związku z tym:

  • „Przełamanie tabu, uznanie porażki dotychczasowej polityki i jej konsekwencji jest nieodzownym warunkiem wstępnym do rozpoczęcia dyskusji o nowym paradygmacie prowadzącym do bezpieczniejszej, bardziej wydajnej i ludzkiej polityki względem narkotyków”.
  • „Długookresowym rozwiązaniem problemu narkotyków jest drastyczne ograniczenie popytu na narkotyki w głównych krajach konsumenckich. Chodzi nie o obwinianie innych krajów za daną akcję lub brak innej, ale o przyznanie, że Stany Zjednoczone i Unia Europejska są współodpowiedzialne za problemy innych krajów w tym znaczeniu, że to ich rynki są największymi konsumentami narkotyków wyprodukowanych w Ameryce Łacińskiej”.
  • Traktowanie narkomanów jako chorych i promocja redukcji konsumpcji narkotyków to warunki sine qua non ofensywy na dwóch krytycznych frontach: redukcji produkcji i rozmontowania sieci narkohandlu.

I w związku z tym należy:

  • „Zmienić status uzależnionych od narkotyków z nabywców narkotyków na nielegalnym rynku na pacjentów, którymi zajmuje się publiczna służba zdrowia”.
  • „Ocenić z punktu widzenia zdrowia publicznego, na podstawie najbardziej zaawansowanej wiedzy medycznej praktyczność dekryminalizacji posiadania marihuany dla osobistego użytku”.

Gdyż:

  • „Dostępne dowody naukowe wskazują, że szkody wyrządzane przez marihuanę są równe szkodom wyrządzanym przez alkohol czy nikotynę”.

Podając za wzór sukces kampanii antynikotynowych, autorzy postulują:

  • „Zmniejszenie konsumpcji poprzez kampanie informacyjne i zapobiegawcze, które mogą zostać zrozumiane i zaakceptowane przez młodych ludzi, którzy reprezentują największy odsetek narkomanów”.

Podkreślona jest również konieczność zmiany polityki względem hodowców koki (zapewnienie alternatywnego źródła utrzymania) oraz zaangażowanie szerokiej opinii publicznej na całym świecie.

Istotne jest zwrócenie uwagi na to, że rozwiązanie problemu narkotyków  leży w większości nie po stronie podaży (Ameryka Łacińska), ale popytu (USA). Nie jest to bynajmniej nowość, dotychczas jednak Waszyngton był obojętny na tego rodzaju uwagi. Może powtarzanie ich coraz częściej i przez coraz bardziej poważane osobistości coś zmieni…może…

Legalizacja posiadania marihuany może niektórym wydawać się kontrowersyjna. Na pewno taka jest dla konserwatywnego w tej materii społeczeństwa amerykańskiego. Ale w obliczu porażki dotychczasowej 30-letniej polityki Waszyngton powinien w końcu na poważnie rozważyć taką opcję, coś zmienić bowiem musi. Koniec końców, Amerykanie świętoszkowaci w kwestii narkotyków są tylko na pokaz. Jak zauważa Edward Schumacher-Matos, dwóch z trzech ostatnich amerykańskich prezydentów zażywało narkotyki, podobnie jak bohater z Igrzysk Olimpijskich w Pekinie, Michael Phelps …

Dodaj komentarz

Filed under narkohandel, usa

Wojna z narkotykami – nowa strategia?(1)

Na początek umówmy się – wojna z narkotykami prowadzona przez Waszyngton daleka jest od sukcesu. Dlaczego? Kilka faktów:

– w 1971 r. prezydent Nixon ogłasza „wojnę z narkotykami„;

– w 2000 r. startuje Plan Kolumbia, w ramach którego USA dostarczyły do tej pory 4,3 miliardów USD do walki z narkobiznesem w tym kraju;

– w 2008 r. startuje Plan Merida, mający zapewnić pomoc w walce z problemem narkotyków w Meksyku i krajach Ameryki Środkowej;

Jakie są skutki 30-letniej krucjaty antynarkotykowej prowadzonej przez Biały Dom? Jak podaje Edward Schumacher-Matos z Washington Post, USA wydają rocznie ok. 21 miliardów USD próbując zmniejszyć podaż narkotyków na rynku amerykańskim, z czego 2/3 przeznaczone jest tylko na wykrycie przestępstw i wykroczeń o podłożu narkotykowym. Ilość tych ostatnich wzrosła z 50 000 w 1980 r. do 500 000 w 2007 r. Kokaina jest obecnie łatwo dostępne w USA, a jej cena jest równa 1/4 tej z roku 1981. Produkcja tego narkotyku w krajach andyjskich jest największa w historii. Ten sam scenariusz dotyczy produkcji oraz cen heroiny i marihuany. Kartele narkotykowe nie tylko nie zostały zlikwidowane, ale ich ilość podobnie jak okrucieństwo, bezpardonowość i potęga systematycznie rośnie. W Meksyku w 2008 r. narkobiznes stał za ok. 5600 zabójstwami.

Wobec takich faktów coraz częściej pojawiały się głosy o potrzebie całkowitej zmiany podejścia do problemu walki z narkotykami. Ostatnio pojawił się kolejny i – co istotne – pochodzący z poważnego źródła. Komisja Krajów Latynoamerykańskich ds. Demokracji i Narkotyków z byłymi prezydentami: Fernando Henrique Cardoso (Brazylia), Ernesto Zedillo (Meksyk) i Cesarem Gaviria (Kolumbia) wydała oświadczenie: „Narkotyki i demokracja. Ku zmianie paradygmatu„. W dokumencie tym postulują, aby Biały Dom przyznał, że dotychczasowa amerykańska polityka w tej materii zawiodła i domagają się nowego podejścia do zagadnienia – w tym m.in. rozważenia na poważnie legalizacji marihuany…

c.d.n. jutro :)

Dodaj komentarz

Filed under meksyk, narkohandel, usa

Rosja i Ameryka Łacińska

Niedawno pisałem o umacniającej się pozycji Chin w Ameryce Łacińskiej. Nie tylko Pekin jednak gwałtownie rozwinął w ostatnich latach współpracę z regionem. To samo uczyniła Rosja.

Rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow podaje, że w roku 2008 wymiana handlowa Rosji z krajami Ameryki Łacińskiej osiągnęła rekordowe 15 miliardów USD. Jest to dziesięciokrotnie więcej w porównaniu z 1992 r. Ławrow dodał jeszcze, że współpraca ta „wynika nie z ideologii, ale z pragmatyzmu i obopólnych korzyści. Podział przywódców latynoamerykańskich na „prawicę” i „lewicę” jest dość teoretyczny i często bywa nadużywany (…)”.

Odnośnie braku podziału na prawicę i lewicę osobiście się nie zgadzam. Faktem jest jednak, że współpraca Rosji z regionem opiera się na wzajemnych profitach ekonomicznych. Nie ulega też wątpliwości, że sprzyja to zacieśnianiu więzi politycznych. W zeszłym roku prezydent Miedwiediew odwiedził Brazylię, Wenezuelę, Peru i Kubę. Prezydenci latynoamerykańscy  też podróżują do Moskwy – i to znacznie częściej. Pod koniec stycznie 2009 r. po raz pierwszy od końca zimnej wojny na Kremlu pojawił się prezydent Kuby, Raul Castro.

Najbliższe relacje jednak wiążą Rosję i Wenezuelę – i te gospodarcze i polityczne. Szerzej na ten temat miałem już okazję pisać. Zainteresowanych odsyłam do lektury artykułu: „Wenezuela i Rosja. Sojusz strategiczny?„.

Dodaj komentarz

Filed under rosja

Meksyk i przemoc – update

Kilka dni temu pisałem o narastającej fali przemocy w Meksyku. Postanowiłem co jakiś czas aktualizować te informacje, aby pokazać skalę zjawiska:

– w południowym Meksyku, w mieście Iguala, ciężko raniono reporterkę i zamordowano fotografa pracujących dla lokalnej gazety; póki co nie ma dowodów potwierdzających, że były to morderstwa zlecone przez kartele narkotykowe – należy jednak przypuszczać, że tak właśnie było; nie byłby to pierwszy tego typu przypadek; w zeszłym roku w Meksyku zamordowano 13 przedstawicieli „czwartej władzy”; Article XIX, m-wa organizacja pozarządowa, która broni i promuje wolność słowa i informacji  w 2008 r. wyraziła swoje zaniepokojenie sytuacją w Meksyku i interweniowała u prezydenta Calderona;

– w północnym Meksyku w mieście Juarez (stan Chihuahua) w kilku różnych zdarzeniach zabitych zostało łącznie 8 osób; wśród nich 2 młode dziewczyny, najpierw zgwałcone, następnie pobite i zasztyletowane oraz członkini rady miasta – zastrzelona przed sklepem; Juarez było w zeszłym roku najbardziej dotkniętym przemocą miastem w całym Meksyku;  zginęło w nim ok. 1600 osób ze wszystkich 5600 zabitych w tym kraju w 2008 r.;  w 2009 r. zginęło tam dotychczas ok. 280 osób;

– w południowo-wschodnim Meksyku, zastrzelono kapitana lokalnej jednostki policji, Francisco Federico Lopez Brito; była to egzekucja: dwa samochody podjechały pod dom kapitana w momencie, gdy wychodził do pracy i oddały w jego kierunku dziesiątki strzałów; co więcej, stało się to zaledwie kilka dni po tym, jak zabito innego kapitana policji, Carlosa Reyesa Lopeza i 10 członków jego rodziny; obydwaj oficerowie byli zaangażowani w połączone działania policyjno-wojskowe wymierzone w przemyt narkotyków;

– w miasteczku przy granicy z Texasem zamordowano mężczyznę; w ciele znaleziono 5 kul;

Możliwość komentowania Meksyk i przemoc – update została wyłączona

Filed under meksyk

Ekwador i USA – kolejne starcie

Prezydent Rafael Correa ogłosił wczoraj decyzję o wydaleniu pierwszego sekretarza amerykańskiej ambasady w Ekwadorze, Marka Sullivana. Sullivan został wydalony za „mieszanie się” w wewnętrzne sprawy kraju. Chodzi o kontakty z ekwadorską policją, której udzielał pomocy (m.in. dostarczył sprzęt komputerowy) w zamian za rzekomy wpływ na decyzje w sprawach personalnych.

Jest to już drugi urzędnik amerykański wydalony z Ekwadoru w ostatnim czasie. Dwa tygodnie temu to samo spotkało Armando Astorgę, atache ds. bezpieczeństwa przy amerykańskiej ambasadzie w Quito. Przyczyna była ta sama – mieszanie się i wpływanie na decyzje personalne w ekwadorskich służbach bezpieczeństwa.

Ekwador nie jest pierwszym krajem, który wydalił amerykańskich urzędników. We wrześniu 2008 r. najpierw Boliwia, a potem Wenezuela wydaliły ambasadorów Stanów Zjednoczonych. Pierwsza za ingerencję Waszyngotnu w wewnętrzne sprawy kraju i wspieranie opozycji, druga w ramach solidarności z La Paz…

4 Komentarze

Filed under ekwador, usa